W studio leje 
Tychy

Długie jesienne wieczory, przenikliwe zimno i porywisty wiatr, to wystarczające powody, aby zaszyć się w ciepłym przytulnym miejscu, w gronie prawdziwych przyjaciół, z kubkiem herbaty w dłoni.
Leje na pokład znalazło jeszcze jeden, nie mniej ważny dla siebie powód, aby się spotkać. W ostatnią niedzielę weszliśmy do studia rozpoczynając tym samym wielką przygodę związaną z nagraniem debiutanckiej płyty! To nie pierwsze lejkowe doświadczenia studyjne - wcześniej w ramach płytowych projektów Portu Pieśni Pracy, mieliśmy przyjemność dać głos na dwóch płytach. Tym razem z pewnością zadomowimy się w studiu na wiele tygodni.
Jakie będą wyniki pracy? Co usłyszycie? O tym na razie szaaaa.... Studyjne krasnale szepczą, że będzie ciekawie...;)

studio studio studio studio studio

studio studio studio studio studio